Rzecznik Generalny TSUE: sądy mają badać umowy kredytowe w całości. To może być przełom dla kredytobiorców
W czwartek rzecznik generalny TSUE wydał opinię w polskiej sprawie C-831/24 (Machski), wszczętej na podstawie trzech pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. Sprawa dotyczy kredytu konsumenckiego zawartego w 2017 r. na kwotę około 133 tys. zł.
Konsument wystąpił przeciwko bankowi z pozwem w 2024 r., twierdząc, że instytucja finansowa nie przekazała mu wszystkich informacji wymaganych przez przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. W konsekwencji zażądał zastosowania sankcji kredytu darmowego (SKD) oraz zwrotu około 43,5 tys. zł obejmujących odsetki, prowizję, składki ubezpieczeniowe oraz odsetki za opóźnienie.
Sedno sporu nie dotyczy jednak wyłącznie tej konkretnej umowy. Białostocki sąd zwrócił się do TSUE z pytaniem o znacznie szerszym znaczeniu: czy sąd rozpoznający sprawę dotyczącą SKD powinien badać jedynie naruszenia wskazane przez konsumenta, czy też ma obowiązek samodzielnie zweryfikować wszystkie potencjalne uchybienia banku, które mogłyby prowadzić do zastosowania tej sankcji. Wszystkie pytania prejudycjalne dotyczą wykładni dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki.
Opinia rzecznika generalnego może okazać się przełomowa dla tysięcy sporów toczących się obecnie przed polskimi sądami. Zdaniem rzecznika sąd krajowy powinien z urzędu badać wszystkie okoliczności, które mogą uzasadniać zastosowanie sankcji kredytu darmowego, nawet jeśli konsument nie wskazał ich w pozwie lub oświadczeniu o skorzystaniu z SKD.
To niezwykle istotna kwestia praktyczna. W wielu sprawach konsumenci, składając oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, powołują się jedynie na wybrane naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Tymczasem może się okazać, że wskazane przez nich uchybienia w rzeczywistości nie wystąpiły, ale bank dopuścił się innych naruszeń, których kredytobiorca nie zauważył lub nie potrafił prawidłowo zidentyfikować. W takim przypadku aktywna postawa sądu mogłaby przesądzić o skuteczności dochodzonych roszczeń.
Równie ważny jest drugi element opinii rzecznika. Obowiązek kompleksowego badania umowy przez sąd miałby istnieć niezależnie od tego, czy konsument korzysta z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Innymi słowy, fakt reprezentowania kredytobiorcy przez adwokata lub radcę prawnego nie zwalniałby sądu z obowiązku samodzielnej kontroli zgodności umowy z przepisami.
W uzasadnieniu rzecznik generalny odwołał się do podstawowej zasady prawa konsumenckiego. Zwrócił uwagę, że konsument pozostaje słabszą stroną relacji z bankiem – dysponuje mniejszą wiedzą, ograniczoną siłą negocjacyjną i zawiera umowę przygotowaną wcześniej przez profesjonalny podmiot rynku finansowego. Skuteczna ochrona konsumenta wymaga więc aktywnej roli sądu, a nie ograniczania się wyłącznie do analizy zarzutów przedstawionych przez stronę postępowania.
Jeżeli stanowisko rzecznika zostanie podzielone przez skład orzekający TSUE, może to znacząco wpłynąć na sposób prowadzenia postępowań dotyczących SKD. W praktyce oznaczałoby to, że kredytobiorca miałby większe szanse na pełną ocenę swojej umowy kredytowej, nawet jeśli nie wskazał wszystkich możliwych naruszeń. Co więcej, korzystanie z profesjonalnej pomocy prawnej nie osłabiałoby ochrony konsumenta. Wręcz przeciwnie – umowa byłaby analizowana zarówno przez pełnomocnika, jak i przez sąd, który miałby obowiązek samodzielnego poszukiwania ewentualnych naruszeń.
Znaczenie sprawy potwierdza również fakt, że na rozstrzygnięcie TSUE oczekuje Sąd Najwyższy. W lipcu 2025 r. zawiesił on wydanie uchwały w sprawie III CZP 15/25, ponieważ jedno z przedstawionych pytań dotyczy właśnie zakresu obowiązków sądu przy badaniu przesłanek zastosowania sankcji kredytu darmowego.
Warto jednak pamiętać, że opinia rzecznika generalnego nie jest jeszcze wyrokiem TSUE. Ma ona charakter doradczy i nie wiąże składu orzekającego. Ostateczny kierunek wykładni prawa unijnego poznamy dopiero po wydaniu wyroku przez Trybunał, który zdecyduje, czy argumentacja rzecznika znajdzie pełne odzwierciedlenie w rozstrzygnięciu.Wskazania jednak wymaga, iż rzecznik jednoznacznie potwierdził, że sąd rozpoznający sprawę dotyczącą SKD powinien samodzielnie poszukiwać wszystkich naruszeń obowiązków informacyjnych po stronie banku, niezależnie od tego, jakie uchybienia zostały wskazane przez kredytobiorcę.
Jeżeli pogląd ten znajdzie odzwierciedlenie w przyszłym wyroku TSUE, będzie to jedno z najważniejszych rozstrzygnięć dotyczących sankcji kredytu darmowego. Otworzy ono konsumentom drogę do szerszej ochrony sądowej i jednocześnie nałoży na sądy obowiązek bardziej wnikliwej kontroli umów kredytowych zawieranych przez banki.
Ostateczny wyrok spodziewany jest prawdopodobnie pod koniec 2026 roku.
Osoby posiadające kredyty konsumenckie, które chcą sprawdzić, czy ich umowa zawiera postanowienia mogące stanowić podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego, powinny skonsultować się z profesjonalnym pełnomocnikiem. Analiza umowy przez prawnika pozwala ocenić, czy bank prawidłowo wykonał obowiązki informacyjne oraz czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń wynikających z przepisów o ochronie konsumentów.


