Banki wysyłają aneksy dotyczące wskaźnika WIBOR do kolejnych grup klientów, którzy mają kredyty złotówkowe. Pełnomocnicy kredytobiorców radzą zachowanie dystansu do propozycji i wstrzymywanie się z podpisem do czasu, aż będą znane konkretne informacje o nowym wskaźniku referencyjnym. W tle są też sprawy dotyczące WIBOR w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Aneksy są często sformułowane w sposób trudny do zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy. Klienci banków mogą czuć się niepewnie wobec tego typu dokumentów, obawiając się ewentualnych ukrytych zagrożeń. Szczególnie w kontekście niedawnych wydarzeń związanych z funkcjonowaniem wskaźnika WIBOR, a także doświadczeniami wynikającymi z poprzednich prób zmiany warunków kredytów, takich jak sprawy dotyczące kredytów frankowych, zrozumiałe staje się ich zaniepokojenie.
Zdarzało się, że banki starały się wprowadzać do umów zapisy, które mogłyby ograniczać prawo kredytobiorców do dochodzenia roszczeń w drodze postępowań sądowych. – Banki, w ramach wprowadzanych zmian, mogą wykorzystywać nadchodzącą reformę wskaźnika WIBOR do zabezpieczenia własnych interesów, wprowadzając postanowienia, które mogą utrudniać lub wręcz uniemożliwiać kredytobiorcom dochodzenie swoich praw w przyszłości.
Pojawia się też wątpliwość, czy banki w ogóle muszą wysyłać do klientów aneksy do podpisu.Unijne regulacje wynikające z rozporządzenia BMR w zakresie wskaźników referencyjnych stały się częścią polskiego porządku prawnego, co oznacza, że zmiana wskaźników – na przykład z WIBOR na inny – może odbywać się bez konieczności zawierania dodatkowych aneksów do umów kredytowych.
Dla porównania, wskaźnik LIBOR został 1 stycznia 2022 r. zastąpiony przez stawkę SARON na podstawie przepisów BMR, bez potrzeby dokonywania zmian w umowach kredytowych, które obowiązywały przed tym terminem. W związku z tym, masowe wysyłanie przez banki aneksów dotyczących kredytów opartych na wskaźniku WIBOR, w kontekście istniejących regulacji prawnych, wydaje się nieuzasadnione i budzi liczne wątpliwości co do celowości oraz intencji tych działań.
Kredytobiorcy obawiają się, że niektóre z proponowanych zmian mogą poważnie utrudnić im dochodzenie swoich roszczeń na drodze sądowej w przyszłości. Ich pełnomocnicy radzą, żeby treść aneksów na wszelki wypadek skonsultować z prawnikiem, który przeprowadzi dokładną analizę zaproponowanych zmian. Szczególną uwagę należy zwrócić na ewentualne zapisy, które mogą przewidywać akceptację obecnego wskaźnika WIBOR w umowie lub zobowiązanie kredytobiorcy do zrzeczenia się prawa do późniejszego kwestionowania tego wskaźnika. W przypadku zawarcia takiego postanowienia, kredytobiorca może poważnie utrudnić sobie dochodzenie roszczeń przeciwko bankowi w przyszłości. Owe sformułowania zawarte w treści aneksu – a ograniczające prawa konsumenta do podważania wskaźnika WIBOR – mogą być zawoalowane w taki sposób, iż konsument może nie zdawać sobie sprawy z realnego znaczenia podpisywanego aneksu.
Ciągle nie wiadomo też, jaki wskaźnik zastąpi WIBOR, następca tego wskaźnika był wielokrotnie zmieniany – w przeciągu zaledwie dwóch lat w przestrzeni publicznej pojawiły się wzmianki o nawet pięciu potencjalnych następcach wskaźnika WIBOR. Taka sytuacja stwarza poważne ryzyko braku kontroli kredytobiorcy nad procesem wyboru wskaźnika, co może prowadzić do późniejszych niekorzystnych dla niego konsekwencji finansowych.
Banki czasem dołączają do aneksów również dodatkowe informacje dotyczące ryzyk związanych ze stosowaniem i zmiennością wskaźników referencyjnych. Takie dokumenty mogą zawierać istotne informacje, które nie zostały wcześniej przekazane klientowi, a które mogą mieć kluczowe znaczenie przy ewentualnym dochodzeniu roszczeń w przyszłości. Zgodnie z przepisami prawa bank ma obowiązek informowania kredytobiorcy o ryzykach związanych z wyborem wskaźnika referencyjnego w momencie zawierania umowy kredytowej. Jeśli bank nie wywiązał się z tego obowiązku na etapie zawierania umowy, może teraz próbować nadrobić to zaniedbanie poprzez załączanie do aneksu dokumentów, które wytrącają kredytobiorcy ważne argumenty w przypadku, gdyby postanowił on kwestionować warunki umowy w sądzie.
Zachęcam do zapoznania się z całym artykułem.


